Naturalne sposoby na wzmocnienie włosów.

PODSTAWY PIELĘGNACJI WŁOSÓW, PORADNIK PIELĘGNACJI WŁOSÓW, PROBLEMY I ROZWIĄZANIA, WŁOSY, WSZYSTKIE WPISY

sów” Przedstaw różne naturalne metody wzmocnienia włosów. Możesz poruszyć tematy takie jak zdrowa dieta bogata w składniki odżywcze, regularne masowanie skóry głowy, stosowanie olejków eterycznych czy domowe maseczki do włosów. Podziel się prostymi przepisami na domowe kosmetyki, które pomogą czytelnikom wzmocnić swoje włosy. 4. “Spos

Naturalne sposoby na wzmocnienie włosów. Read Post »

Sekrety pielęgnacji włosów w zależności od typu włosów

PODSTAWY PIELĘGNACJI WŁOSÓW, PORADNIK PIELĘGNACJI WŁOSÓW, TYPY WŁOSÓW I ICH POTRZEBY, WŁOSY, WSZYSTKIE WPISY

Przedstaw różne typy włosów, takie jak włosy proste, falowane, kręcone czy bardzo kręcone, i udziel porad dotyczących odpowiedniej pielęgnacji dla każdego z nich. Podkreśl znaczenie stosowania odpowiednich szamponów, odżywek i innych produktów pielęgnacyjnych dostosowanych do konkretnego typu włosów. 

Sekrety pielęgnacji włosów w zależności od typu włosów Read Post »

KOLORYZACJA WŁOSÓW W ATELIER THOMAS GAIN

PROBLEMY I ROZWIĄZANIA, WŁOSY, WSZYSTKIE WPISY

W moim atelier dajemy wybór – miłość do naturalnych odcieni, odważne kolorowe wyrazistości lub spokojna elegancja. Twoje włosy, Twoja tożsamość. Niezależnie czy idziemy w kierunku delikatnej naturalności, czy eksplodujemy kolorami, każda stylizacja jest wyrazem Twojego piękna i indywidualności. W naszym atelier chodzi o to, byś wyraził/wyraziła siebie w najpełniejszy sposób, dbając jednocześnie o zdrowie i kondycję Twoich włosów.”

KOLORYZACJA WŁOSÓW W ATELIER THOMAS GAIN Read Post »

30. Raz dwa trzy…

ALFABET SMUTKU, WSZYSTKIE WPISY

Raz dwa trzy dogoń mnie ty. Mała lafiryndo wspaniała  Diament szafir jeszcze nie oszalał Szept cichy naszych ciał Cofnij zdanie uduś się Nienawiść w krwi od małego wpajana jest Jak kieliszek dobrego szampana Jeden za duży łyk kac drugi pełny dzień, kołysze się jak fala w ten cały pęd Chaosu ostatnia minuta Działa jak dobra działka Towaru nigdy nie za mało ziomku Błądzimy w tej samej sugesti Potoku naszych brednych myśli Wpojonych dziwnych samobójczych myśli Wrzątek wylany mnie udusi Kóż krzsztusi Oliwa zakłopotały w kuchni u Twojej gosposi Jej dupa większa od samych złości Na Ciebie szmato wchodzą nowi goście Ubierz maskę  Mojej ulubiona bebe girl I love you too much Somthimes i wontu touch Bardziejj tommorow maybe jest sun Beautiful your eyes Tok to touch Diferent somethimes where you are your New home Hospital im my drems i dont now  Drink to night  a lot you know what i mind My friends New change  Każda chwila jak wiatr Wiele mi w oczy twój nowy blask Mówią na mieście nie oszlifowany diament Zastawiłem już w planie nowe przysiady Na twoja czesc Wielkiej wyprawy W nieznane You Lost my mind You call to much Do you like my moom I Ask my father Where are you  Twchnllogi TV Save Your Hart Ale carem I like

30. Raz dwa trzy… Read Post »

29. Jak jeniec i pozwoliłaś zawrócić na błędnej drodze.

ALFABET SMUTKU, WSZYSTKIE WPISY

Jesteś droga, która prowadzi przez wszystkie zamknięte drzwi Jesteś sztuka,między dwoma ślepymi drogami Zatrzymałeś mnie jak jeniec i pozwoliłeś zawrócić na błędnej drodze Bezgraniczne odległości które potrzebowały miliony i setki lat, nie dotrę za życia do ciebie, ustawiłem cię w moim sercu, nastawiłem wskazówki zegara, drżac… Ty zdrowa na umyśle tylko za dnia  a ja chory co noc  chdzmy razem w nieznane znów mówisz to zbyt skomplikowane jeśli wiem, lecz nie odbieraj mi miłosnych marzeń Zrób mi ostatni miłosny test, podpisz świat płytkich uczuć, this my New name tone w morzu łez czy podasz koło ratunkowe by zmyć nasz naiwny stan i mnie ? Nie zostawiaj mnie…. prosze ! Podaj rękę wyciągnij na brzeg. Ale nie zabieraj przeszłości i moich nowych łez. Pod prąd pod wiatr sztorm zatopił nas… Jesteś droga, która prowadzi przez wszystkie zamknięte drzwi Jesteś sztuka,między dwoma ślepymi drogami Zatrzymałeś mnie,  jak jeniec i pozwoliłeś zawrócić na błędnej drodze Bezgraniczne odległości które potrzebowały miliony i setki lat, nie dotrę za życia do ciebie, ustawiłem cię w moim sercu, nastawiłem wskazówki zegara, drzac… Pokaż mi  jak przetrwać  gdy z wszystkich stron nas adorują  a nas w sidła namiętności zaplatają. Rozplątaj więzy, naucz inaczej patrzeć,oo w tobie to wszystko widzieć,  jedyną boginię a nie internetową plytką opinię Ty lśniąca gwiazda na niebie a ja wciągająca czarna dziura,  Pochłaniam cię i zjadam,  jeszcze przedwczoraj bylaas  słońcem który rozpromienial kazdy nowy dzień  a ja nocą która dawala ci fantastyczny sen.  Woda badz  która ugasi moje wszystkie leki i demony  a ja chce byc ogniem który spali raz na zawsze twoja naiwność,  nie chce żebyś żyła ze mną w błędzie.  jak zawsze pierdole brednie,  lubię uwieczniać chwile  dzięki temu na zawsze już w mojej głowie i na papierze bedziesz,  czastka w atramencie,  przecinkiem i kropka,  sylaba i zwrotka  melodia pisana która się nigdy nie skończy, wyjątkowa powieścią,  wyryta na moim  podeście, w sercu sa juz same kleszcze I nawet jak straci wszystko sens  na moim papierze wyryje na zawsze twoja piens. Niebezpieczeństwiem jesteś/ moja madam który nadaje mi rytm do życia  i spokojem który żyje jak żywy organizm we mnie.  Jesteś idealna bakteria która  mnie ratuje przed smiercia  ale tez niszczy przed życiem.  Jesteś substancja o nieokreślonej konsystencji, raz płynna i czysta  a raz stała i szorstka,  ale zawsze jakaś,  dzięki temu mogę różne skrzydła zakładać  i każdego dnia inaczej latać,  przemierzać nowe zakątki świata Przez piekło do raju.

29. Jak jeniec i pozwoliłaś zawrócić na błędnej drodze. Read Post »

28. Który już się nie namyśla, który wprost boi się namysłu.

ALFABET SMUTKU, WSZYSTKIE WPISY

Taki zimny, taki lodowaty, iż palce parzy, i każda dłoń, która go dotknie, cofa się, drżąc.  I dlatego właśnie zda się niektórym żarem.  Teraz ze wszystkim jest mi dobrze, teraz kocham już los każdy – kto ma ochotę być moim losem ? Talent jest także strojem; strój jest także kryjówka. Poruszam się od dłuższego czasu z taką torturą naprężenia, wiedząc że wydarzy się katastrofa; niespokojnie, gwałtownie, z pieca na łep, jak potok który chce dobiec kresu, który już się nie namyśla, który wprost boi się namysłu. Jestem pustelnikiem instynktownym, który kiedyś korzyść swoją znalazł w trzymaniu się na uboczu, zdala, w cierpliwości, w opóźnieniu, w pozostawieniu w tyle, jako duch śmiałek i kusiciel, który w każden labirynt przyszłości bodaj raz jeden już się był zabłąkał, jako dych ptak proroczy, który wstecz spogląda, gdy opowiada co będzie, który jednak przeżył już w sobie do dna cna … który ma go już poza sobą, pod sobą, zewnątrz siebie. Nithze gdzie byłeś gdy Cię potrzebowałem, umilkłeś, jak zawsze…. Zanurzam się jakby w jakimś żywiole o najwyższej wartości, pozostał mi tylko wybieg, cały ten świat który mnie otacza, usuwa się, osadzam go jako złudzenie i wynaleźć świat dla siebie, który leży poza jego obrębem jako świat prawdziwy.  Spostrzegłem się już że ten świat jest tylko sklepiony z potrzeb psychologicznych ?  Dziennik nihilisty dreszcz zgrozy z powodu wykrytego fałszu Wolisz bowiem jutro stać się dobrym niż dzisiaj Świat który przywłaszczyliśmy sobie i uczynili poręcznym. Aby człowiek mógł mieć szacunek do siebie samego, musi on być zdolny stać się także zły. Tylko najbardziej całkowite osobistości mogą kochac

28. Który już się nie namyśla, który wprost boi się namysłu. Read Post »

27. Twój sługa, niosę Twoje światło.

ALFABET SMUTKU, WSZYSTKIE WPISY

Piękny Boże jesteśmy razem w tym projekcie, tak blisko jestem ołtarza światła bram…, jesteśmy jak brat z bratem, Ja Twój sługa, niosę twoje światło na mojej drodze życia, by każda ciemność oświetlała każdą drogę wyjaśniała, mgły się nie lękam, światło prowadzę w prosty cel i w światło zamieniam się, pędzę jak czas jak wskazówki zegara,  Ta jedna chwila która przypływa do mnie falami Ocenu północnego, który zimny troszkę jest, przypływa by się ogrzać, tak podobno grzeje od kilku godzin, że jestem jak elektryczny grzejnik,? ustawiony na najsilniejsza moc, w domu gdzie opału brak, inflacja nieoszczędzania, rząd się wzbogaca, jaka to piękna kręcąca się, niebezpieczna, stara karuzela…, w płaszczu otuli pozostałych ludzi, nikt nie zmarznie tej zimy, nie bójcie się, światło nas ocali, ma moc, we mnie płomienie już płoną, zapał zapałkę a Twoje serce w tej chwili będzie bardzo rozwarte…,   i syte strumienie płyną żwawą rzeką i rozpromieniają uroki kłamliwych rządów złe wyroki… prawomoccnictwo w Polsce nie istnieje, inflacja teraz ze szczęścia oszaleje ! 

27. Twój sługa, niosę Twoje światło. Read Post »

26. Masz zepsutą aurę a twoja dusza umiera.

ALFABET SMUTKU, WSZYSTKIE WPISY

Bawić się ze mną nie będziesz a na pewno moimi uczuciami  Chaosu nie zasiejesz w moim życiu nawet jakbyś chciał, wykorzystujesz moja chorobę i myślisz ze jesteś mądrzejszy odpierdol się od moich znajomych i zadbaj o swoich jeśli ich masz ! Nic do Cb nie mam ale idź i nie wracaj ! Nic nie rozumiesz, wydaje ci się ze jesteś inteligentny i prowadzisz dobry przekaz podprogowy czy wydaje ci się że dobrze manipulujesz bo przeczytałeś trzy książki ! Jak będę mieć ochote to się odezwie ale wątpię, powinieneś latać za mną jak dziwka bo dałem ci tyle ciepła ile mogłem, dbałem o Cb jak o prawdziwego przyjaciela, chwaliłem doceniałem, nawet ci tyle ciepła tata nie dał ! ale tylko to podniosło twoje nadnaturalne ego ! Chciałem ci pomoc ale ty nie widzisz problemu, bo jestes próżny, myslisz tylko o sobie, to Cię zgubi stracisz wszystko albo już dawno straciłeś ! Mam wyjebane na Cb a jeśli myślałeś że się w Tb zakochałem czy coś to niestety nie ! Dałem ci tylko to co potrzebowałeś ! Nie tocz ze mną gry czy wojny bo już dawno przegrałeś ! Masz zepsuta aurę A twoja dusza umiera, nie masz aspiracji, pomysłu na siebie, ani talentu który realizujesz jesteś dla ludzi nikim tylko Tb się wydaje że kimś, nie jesteś sobą i nigdy nie byłeś, właśnie tracisz zajebistego człowieka, szukaj takiego nowego ale nie znajdziesz. Nie pisz nie dzwon i dalej graj sobie W ta grę, mam swój honor i dumę, nie daje czwartej szansy, a trzy wykorzystałeś ! Nie jestes tego wart ! Dla mnie jestes obojętny, nara.

26. Masz zepsutą aurę a twoja dusza umiera. Read Post »

25. Piękne labirynty ciemności.

ALFABET SMUTKU, WSZYSTKIE WPISY

Piękne labirynty ciemności, Złóżcie hołd, ułaskawcie go, Skazali go na śmierć, Na zjedzenie, otrucie i omdlenie… Na niebie słońce się pojawia, Najwyższy z Panów, piękny dar z rana… Nowy dzień zwiastuje, Radujcie się dusze, za darmo częstuje, To w ludzkim życiu się nie zdarza, Ja nawet kosztuje, tanio się sprzedam, Słońce Ciebie już nie czuje, Siebie nie szanuje…. Jaką cenę proponujesz ? Teraz mam w dłoni tylko swoje zimno ego,  Już wiem to jest pojebany żart, Spal mnie, zamień w proch,  Budzę się każdego ranka, Wszystko swieci, ale mnie nie budzi, Nie zasługuje na Te wszystkie Twoje, Darmowe zasługi, Za późno to zrozumiałem, Gnije i nawet tego nie czuje, Światło nie dociera, serca już nic nie raduje, Ciemność sama ciemność, Słów mi brakuje, Przepraszam…. Promieniami pragnie nas ugościć, W nieskończonej nicości, Z daru wzajemnej miłości, Ofiaruje wszystko co ma, W dodatku zawsze daje więcej… Zapragnąłem zawładnąć jego czas, Taki próżny ze mnie drań… Wiem kiedyś karę poniosę za to, Bo wszyscy mówią co za darmo, To umarło, ludzka rasa najwyższa klasa, Nawet nie wiem jak dziś na imię mam… Promieni dziś rano nie poczułem, Sam się ukarze, i w zimnej chłodni wystawie, W promocji szybciej pójdę…,  Tania klasa, kostki lodu produkuje… Tak za darmo sople lodu ofiaruje ? Czy zasługuje na kolejną szanse, Czy jeszcze mogę cofnąć czas, Rozpal mnie, skrusz lód, Utop w szklance wody, Taką smierć poproszę… Kolorami namaluj, mój nieśmiały uśmiech, Gnijące skórę pomaluj… Kolorami przyodziej moje gnijące ciało, Wszystko cenę ma, sprzedaj mnie, Ale ogrzej mnie ostatni raz, Cenę zaproponuj, nie będę negocjować, Zmarłe zwłoki, podziel na kawałki, W promocji sprzedaj… Nie mam z tym problemu, Chce szybko się sprzedać, Jeszcze komuś zasmakować… Imprezowa zimna płytę udekorować… Uciesz moją próżność,  Połaskocz ego mnie, I nazwij jak chcesz… Pragnę szybko pokrojone moje ciało sprzedać, bardzo gnije, śmierdzi, tak siebie ofiaruje… W chłodnej ladzie trochę światła, Jak Ty kochany Słońce mnie rozpieszczasz, Sztuczne światło mnie może trochę rozpali… Oj twe dobro nie zna granic… Na Twoich korytarzach światła… Znów czuje się rozpieszczany i kochany, Sztucznym światłem rozczepiany… Ilekroć o Tobie mówiłem,  Słów brak by opisać Twoje piękno,  Ogień nieskończony, Budzi w mym ciele nowe tętno, Obrazy w mojej głowie się piętrzą,  Wyobrażam sobie że obejmuje cię, Pragnę Cię kochać, Ale chyba sam siebie okłamuje, Taką miłością jak Ty, nikt nie kocha, Za darmo umarło,  W moim martwym ciele chaos, Mózg sprzedany czuje się rozchwytywany, Pewnie z zachwytem powoli zjadany…. Delektowany na kawałki obrabiany, Ale jednak na później zachowany… Wszystko cenę ma, sprzedałem się, By udowodnić jak zawsze, Pragnąłem kochać Cię, Ale sam siebie oszukiwałem, Cały czas w chuja leciałem, A Ty dalej mi ufałeś, Promieniami chciałeś dać mi uśmiech, Umilić dzień, Dziękuje, Ale teraz niech te martwe zwłoki kupi i zje, Ta Pani ładne usta ma, Niech weźmie kawałki mnie, Ma wybór niech wybierze cześć, Pewnie nie poczuje ze gnije, Przecież  ja jeszcze żyje.:. Czy znów siebie oszukuje ? Egoizm mój już nigdy nie zmieni się,  Ale ogrzej mnie ostatni raz, Cenę zaproponuj, nie będę negocjować, Sprzedaż nie idzie, w promocji nawet gnije, Ludzie proszę kupcie, przecież Was nie otruje, Tylko rtęcią pluje, coś wylatuje… Znów kiełkuje… na łące króluje… Zmarłe zwłoki, podziel na mniejsze kawałki, Za darmo oddaj, Nie mam z tym problemu, Chce szybko się sprzedać, Jeszcze komuś zasmakować… Imprezowa zimna płytę udekorować… Uciesz moją próżność,  Połaskocz ego mnie, I nazwij jak chcesz… Nie czuje ciepła twego, już dawno odszedłeś, Ale sobie Ciebie z miłości uroiłem, Moja ręka drży, marznie, drętwieje, obumiera… Chyba komuś zimna płyta nie smakuje, Nawet za darmo nikt się nią nie delektuje… Zdrętwiał mi policzek, bo ktoś nim pod stół rzucił, pies nawet nie zjadł, dlaczego tak śmierdzi i nawet psa odór przeraża i torturuje… Ostatni bolesny promień , zmiótł mnie z powierzchni ziemi, nie ogrzał, kolana jak lód, Łamią się nad nadmiarem, rozdrapanych, śmierdzących gnijących ran…  Znów się oszukuje… Ludzie nie jedzą psy nie jedzą nikt mnie nie zje, ląduje w śmieciach, piękne ciało podobno było a teraz gnije w resztach wyrzuconych resztek nie jadalnych pestek. 

25. Piękne labirynty ciemności. Read Post »

24. Któż był wcześniej niż Ja czy sam najwyższy Pan.

ALFABET SMUTKU, WSZYSTKIE WPISY

Hey zapytałem z tęsknoty, Gdzie twoje bogate miłości złoża ? Odpowiedziałaś… że pustkę zasiałaś. Chaos słów myśli kształt To oni odpowiedzialni za zbudowanie tratwy ? Czy ruin nowych bram ? Czy ja sam zdołam na pustynnych liniach elektrycznych podsłuchiwać tych którzy śnią nie stabilnie ?  Stabilizatory pękają a w żyłach nowe dni, czy to nowa klątwa utkana z łapczywego zła ? Minerałem szlachetnym byłaś ale już mi się znudziłaś !  Zielenią się otaczałaś ale wciąż pod dywan się chowałaś.  Rywalizacji i zysków nie było, więc wszystko szybko się skończyło !  Policz mnie za tą ziemię a ja oddam cząstkę siebie, żeby uczciwi nie mieli żalu i nie powiedzieli mi przy wyrabianiu, nie ładna żem jestem, zwykła egoistyczna alterpizda.  Przyjdź do mnie dzisiejszej nocy i pokrój moje ego na dwa idealne kawałki.  Jedną daj północy drugą południu.  Moje ciało też rozkruj na dwie części,  Jedno oko postaw na wschód jedno na zachód ! Głowę ku słońcu nogi ku księżycu !  Usuń ogniem jak najszybciej z mego ciała alterpizde, która nie godna twych łez, póki nie rozrosła się w wyżyny gór, ugaś wodą z kwaśną sodą, jej trwogę i żal że alterpizda stała się w nieodpowiednim czasie… gdy już zimno się stało, gdy światła zabrakło, gdy wszystko zgasło, jej serce wtedy umarło, alterpizdą się nazwała, wszechświat chciała opanować, smród, brud, głupiej pizdy echo, niech spierdala, niech odda serce bijące a nie ledwo oddychające… Gdy alterpizde wycięto wszystko ją zaczęło boleć, krzyczała i  aż wrała w środku mówiąc gdzie moja alterpizda tam ja w środku.  Więc organu szukała po wszystkich szpitalach lecz zapomniała gdzie jej to wycięto i jak nazywa się z pradziada taka pizda głupia tępa baba, lubię ją bardzo ale pomóc nie warto !  Czasu nie mam a alterpizda kolejną wyciąć trzeba, z dupy do buzi, z pizdy do wora, aż zaczął mi krwawić brzuch kolejna miała dużego  pindola, a alterpizdy brak, któż był wcześniej niż Ja czy sam najwyższy Pan… któż wyciął ten nowoczesny dar i dał mi tak bezczelnie w twarz ? Ktorz śmiał tyle odwagi i siły mieć by pokroić w rytm amestowej muzyki, zdechłej suki. 

24. Któż był wcześniej niż Ja czy sam najwyższy Pan. Read Post »

Scroll to Top
Atelier Thomas Gain