5. Kropel łez było więcej niż, deszczu z nieba w roku.


Tam nie dzieją się pomyłki, to system który mówi kiedy potrzebujesz, ale jak mało mu do szczęścia trzeba, wszystko strawi, ważne zeby się przestało męczyć, czegos wymagało i na sile to produkowalo, 

nie jest wyszukany kulinarnie tylko prosty zjada wszystko ważne zeby sile w mięśniach miało, i cię przy życiu ciagle podtrzymywało. Dlatego trzeba kazda swoją cześć ciała kochac z prawdziwym uczuciem, nie częstować jak złymi rzeczami za często ale tez tez dobrymi za rzadko, dać jej to czego potrzebuje czyli prostej czytelnej formy, doskonalosc jest w prostych rzeczach ale wszystkie proste rzeczy są bardzo trudne w swej prostocie. Szukamy doskonałości w uczuciach trudnych, a proste uczucia, tak są oczywiste ze niezauważalne itd, są odbierane ze niedoskonałe, bo wydaja się nam łatwe, takie łatwe ze myślimy ze je rozwijamy, nawet rzekł bym tanie. 

Ale u człowieka ta moja rozstropnosc sie nie sprawdza, człowiek tez musiał być na początku tani żeby potem być jeszcze tańszym. 

Ale tez chdialbym zeby każdy człowiek w życiu zdobył bogactwo, mysle ze wtedy mój drogi jak to zdobędziesz i wszystko co drogie posiadać będziesz, to zapragniesz być tani. Tani to nie zawsze znaczy slaby a drogi to nie zawsze znaczy mocny. dobro nie potrzebują drogich przyjemności, A słaby nie potrzebuje tanich rad, gdy już dobro przemówi do słabego, słaby poprosi o drogie ciagle się pojawiając nowe przedmioty, a dobro o tanie sposoby wzbudzenia u każdego istoty wewnętrznej mocy. Słaby chce być bogaty, a nie silniejszy, a bogaty chce być słaby, bogatszy. Słaby często zazdrości z własnej bezsilności, a silny często ufa własnej sile. 

Musimy być słabi żeby zrozumieć ze moc tez w nas umiera, musimy być silni żeby zrozumieć ze moc tez w nas żyje

Dziennie , żyj za dnia, ciesząc się z najmniejszych małych rzeczy co dało życie, umieraj co noc smuc sie  z wielkich rzeczy co odbierało, i odbierać ci będzie życie. 

Czy chcesz czy nie, musisz zawsze zasiać pierwsze plony żeby z nich kopie dla innych otworzyć

Bóg jest sprawiedliwy czyli bezstronny, równy uczciwy i zgodny, niestety nie ma na tym świecie sprawiedliwości bo nie ma znami Boga. 

Chcemy być doskonali jak on, zapominając ze rodząc się jesteśmy jego częścią doskonałości, dusze nam każdemu piekna dał ale nigdy jej nie podlewamy nie czujemy jej, z góry zakładamy ze z  żalu usnęła jest i w bólu dziwnie przekręcona. 

Po fakcie konewka stanełana na parapet, i błogo czekamy,  rozdrapując rany ze odebraliśmy życie istocie która nic nie mówiła, i bez wody tak długi żyła. Była taka zielona, miała w sobie tyle życia, ona jedyna z grupy mas przeżyła. Wiec sie zlitowalem i zabrałem i na początku podlewalm. Nawet kilka słów miłych jej powiedziałem, ale wysychalem od środka, powoli umierałem, o sobie całkowicie zapominałem, prostych rzeczy nie robiłem, 

taki wielki odczuwałem smutek, a myśli brnęły do nikad a przed oczami pustka, męczyło mnie oddychanie, promienie słońca mnie parzyły, a nawet do mnie nie dochodziły, w ciemności gnilam smutkiem sie żywiłam. 

Wiatr był inny niż zawsze, czułem w środku niepokój ze ja się nie chce budzić, a on z wiecznym bytem tak ciężko dziennie się trudzi, dzień w noc pracuje, jest zawsze, nawet go czasem nie czujemy, tylko jego gniew osadzamy gdy narobi szkód, wtedy oceniamy jak on mógł, odda siebie bez jakiekolwiek przyczyny 

Brak nadzieji i brak wody

Brak ratunku 

Przestałem wołać o pomoc

To było echo puszczone w przestrzeń

Słyszałem jak wracało, bólu tylko dodawało

W samotności największa siła ale tez powolna smierć, ja dziecko wszechświata, błagam, uratuj takich jak ja, za dużo suchych i złamanych gałęzi jest w srod nas, wiem ze teraz jest na to najlepszy czas ! Ja już dawno umarłem ale dziś znowu umieram ! 

suszy w środku usta nam pękają, wszystko suche już wiem jak się czuja kwiaty gdy więdną im liscie, w cierpieniu czekają na powolna smierć pragmac kropli wody,  obiecaliśmy dbać, mówiliśmy w sklepie jaki piękny kwiat, rozkwita kilka razy w roku, a może one czuja ze dobrej gleby ci brak a wody zdrowej brak. 

Czuł ze umierasz szybciej niż spadający z nieba gwiazda.

Poczuł ze sił ci brak, zdecydował ze tez umiera, bo mówił ze wody mu brak, a tak naprawdę jest mu ciebie wciąż brak. 

Kiedys doceniałes moje zielone liscie teraz suche łodygi oglądasz,

Kiedyś byłam zdrowa teraz pragnę wysychać

Wszystko mi obojętne nawet bólu nie czuje

Może smierć nigdy nie boli a zycie to tylko ciągła udręka, 

Jesteśmy martwi od narodzin

Wydaje nam się ze żyjemy

Ale w projekcji wciąż krążymy

Z bólu czerpiemy radosc

A radości nawet nie widzimy

A jak się pojawi to znika

Taka nasza rasa

Nowa wygenerowana oaza

Smutku bólu cierpienia

Owładnęły cały świat depresja

Świat oszalał, 

kropel łez było wiecej 

Niż kropel deszczu w roku

Lekarstwa nie szukano

Bo wszystkich 

Owładnęła

Miała tyle wyznawców 

Ze w sile rosła

Najwieksza Epidemia światowa urosla

Z góry stwierdzono

Ze jest tak ostra

Ze się poddać jej trzeba

I dusze swoją sprzedać

Lecz lekarstwa do teraz nie ma

Kiedyś cały czas wilgotna, a teraz sucha

Kiedyś pełna werby, teraz brak jej sił wstać z łóżka

Kiedyś silna, teraz bezbronna

umierałam pociechu, z KLubial jak mówiłeś do niego, piekne kwiaty, czuł ze zrobi wszystko dla ciebie ze zakwitnie na zawsze lecz twój smu

Dał prosty znak rozkwitnieciem tylko raz.

wtedy dopiero przepraszamy, i na powódź csekamy

żeby obudziła się w nas słabość musi umrzeć z

promocyjne. Ale nie zawsze jak jest wszędzie to co dostępne i tanie 

mAle nie są przereklamowane  

one świecą nawet w ciemności. One posiadają ten pierwiastek kochają prosto, bez jakiegoś systemu, i nakreślonych norm, kochają za nic, nie myśli o pracy jaka włoży w to, one są ta praca, prosta fiz

. Rozum chce za każdym razem wiecej, pragniemy ulepszać 

daje sztuczna radosc odbiera prawdziwa przyjemność. 

Daje prawdziwa przyjemność odbierając sztuczna radosc

I prawdziwa 

OdpowiedzPrzekaż dalejDodaj reakcję

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Atelier Thomas Gain